RE: Śmierć bliskiej osoby
Witam Cię serdecznie Stellka,
wyobrażam sobie, jak dziwne dla Ciebie i nowe musi być opowiadanie na forum o wydarzeniach tak trudnych. Niemniej- na wstępie wielkie dzięki za odwagę i chęć podzielenia się tym wszystkim z nami.
Sprawa o jakiej piszesz, żałoba po śmierci tak bliskiej osoby, jest sytuacją trudną i niestety często dość wiele czasu potrzeba aby domknąć żałobę do końca, aby choć minimalnie pogodzić się z tym co się stało. Wyobrażam sobie, że jest to tym trudniejsze dla Ciebie, ze odejście Twojego brata jest w dalszym ciągu owiane tajemnicą.
Piszesz o tym, że zmieniłaś się od tego czasu, że myślisz wciąż o Nim, co podejrzewam, że nie tylko sprawia ból, powoduje przykre emocje, ale jednocześnie moze bardzo Cię zastanawiać , ponieważ człowiek owładnięty obsesyjnymi myślami na dany temat podejmuje refleksję często, czy aby nie jest to przesadne, czy aby nie popada się w "paranoje". Ja Cię zapewniam więc, że wszystko co opisałaś tutaj, cały Twój sposób przeżywania jest zupełnie normalny, jest naturalny i właściwie, choć może zabrzmi to dla Ceibie dziwnie, jest w pewnym stopniu wskazany do tego, aby przejsć ten czas żałoby "poprawnie".
Bo widzisz to jest niestety tak, ze żałoba to nie tylko smutek i żal oraz dużo łez. Żałoba to proces, to jakieś postępujące po sobie etapy których przejście zbliża nas do pogodzenia się ze stratą, do zaakceptowania tego, że osoba bliska jest gdzie indziej, ze jej fizycznie z nami nie ma.
Być może czytałaś gdzieś o tym, że etapy te różnią się w zależności od emocji jakie wówczas przeżywamy. Może to być poczucie pustki, szalona tęsknota i niewyobrażalny ból, ale potem przychodzi złość, przychodzi rozpacz i żal do osoby zmarłej za to, że odeszła, że jej tu nie ma, za to że my zostaliśmy i nas to szalenie boli i wkurza jednocześnie.
I to jest tak Stellko, że u każdego te etapy następują naturalne i w odpowiednim czasie jakkolwiek nie ma żadnej reguły mówiącej o tym kiedy jaki etap nastąpi. Najważniejsze jednak, aby isć dalej w żałobie, aby podejmować refleksje i aby zblizać sie do pogodzenia zodejściem bliskiej osoby.
Piszesz o tym, że zastanawiasz się na d przyczyną śmierci, wyobrażasz sobie zmarłego brata, czujesz potrzebę dowiedzenia się co takiego się w rzeczywistości wydarzyło.
Poznanie przyczyn faktycznych śmierci Twojego brata wydaje się w pewnym stopniu konieczne do tego, aby pogodzić się z jego odejściem. Bez względu na to, czy była to śmierć przypadkowa czy też dobrowolne pożegnanie się ze światem, rodzina zmarłego winna poznać prawdę bo tylko wówczas jest w stanie zrozumieć sens tego odejścia, jest w stanie wpisać w swoją historię, w pakiet doświadczeń ten konkretny motyw śmierci i jest w stanie pracować nad tym aby się z tym pogodzić.
każda prawda odnosząca się do odejścia Brata będzie dla Waszego zdrowia psychicznego lepsza aniżeli niewiedza. Stąd też Twoje rozmyślania nad tym wszystkim są zrozumiałe a poznanie faktycznych przyczyn mogą jedynie przybliżyć do momentu kiedy w jakimś stopniu pogodzisz się z Jego odejściem i poczujesz spokój wewnętrzny, co jest absolutnie możliwe.
Stellko, zachęcam Cię do rozważań na forum, do wylania tego co siedzi gdzieś głęboko. Zapewniam raz jeszcze, że wszystko co teraz masz w sercu oraz w głowie, wszystkie myśli i emocje, są jak najbardziej odpowiednie, są wskazane i zrozumiałe.
trzymaj się ciepło, pozdrawiam serdecznie
milla
ClaireColburn
Porada wolontariuszy Grupy Wsparcia Psychologicznego nie zastąpi porady profesjonalnego psychologa bądź innego specjalisty. Porady mają jedynie charakter informacyjny.
|