RE: Pomocy... nie mam już sił...
Witam Ci Seseo,
najpierw chciałam Ci powiedzieć, że bardzo dobrze, że zaczęłaś mówić, o tym co Cię boli. To naprawdę olbrzymi, pozytywny krok w kierunku poprawy Twojego samopoczucia i poradzeniu sobie z trudnymi doświadczeniami. Ciężkie wspomnienia z dzieciństwa mogą wiązać z różnymi negatywnymi emocjami, takimi jak smutek, żal, gniew, przygnębienie i bezsilność, zwłaszcza,że jak piszesz wciąż trwają. Nie mniej można sobie z nimi poradzić. Czasami pomaga rozmowa z przyjacielem, innym krewnym, z osobami w wirtualnym świecie-JAK MY lub z psychologie. Jeśli trudno Ci lub nie masz takiej możliwości, żeby porozmawiać z bliskimi, dobrze by było gdybyś skorzystał ze wsparcia psychologa lub pedagoga. Wspólnie z tymi osobami, będziesz mógł uporać się z emocjami i znaleźć drogę rozwiązania problemów.
Nie podałeś swojego adresu w danych, nie możemy więc powiedzieć Tobie, gdzie możesz zwrócić się o pomoc. Gdybyś jednak potrzebowała takiej informacji, napisz, a na pewno Ci pomożemy.
Chciałam również powiedzieć Ci,że martwią mnie Twoje myśli samobójcze. Myślę,że powinnaś o nich koniecznie powiedzieć bliskim, a jeśli nie im to osobie, do której zwrócisz się o pomoc. Nie bój się prosić o nią , seseo. Każdy z Nas boryka się z różnymi problemami i w związku z tym doświadcza uczucia bezsilności. To naturalne uczucie. Dlatego nie powinnaś obarczać siebie poczuciem winy czy wyrzutami sumienia. Seseo, pamiętaj uczyniłaś pierwszy krok. Powiedziałaś Nam o swoich problemach, teraz wystarczy zwrócić się o pomoc do innych, by poradzić sobie z trudnymi doświadczeniami.
Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki!
Porada wolontariuszy Grupy Wsparcia Psychologicznego nie zastąpi porady profesjonalnego psychologa bądź innego specjalisty. Porady mają jedynie charakter informacyjny.
|