czy ja kiedykolwiek kochałam?
Witam, postanowiła do Was napisać, bo chciałabym poznać opinie w sprawie mojego problemu.
Jestem po rozstaniu. Po 2 letnim "związku", pisze w cudzysłowie, bo myslę ze była to próba związku niestety/stety nie udana.
Związek ten rozpoczął się, gdy rozstałam sie z wcześniejszym partnerem, ok m-ca po poprzednim rozstaniu. Byłam zafascynowana i niezmiernie wdzieczna, ze któś sie mna zainteresował. Byłam z nim szczera, opowiadałam o swoich prombelach, o byłym partnerze również. Po pewnym czasie przestałam, bo widziałam ze on cierpi gdy mówie o przeszłości. I w tym momencie nasze relacje zaczeły być bardzo powierzchowne. Szczerość zniknęła. On robił wszystko na co miałam ochote. Starał sie mnie zadowolić nawet aż nadto. Wtedy mi sie to podobało. Czułam nadal wdzięcznośc i nawet uczucie miłości chciałam w sobie wymusić. Mówiłam ze kocham, on też. Potem było coraz gożej. Zaczełam go zmieniać, na takiego jakiego chciałam. On pozwalał mi na to. Pozwalał na załatwianie swoich spraw spraw, ja przejmowałam inicjatywę, krytykowała, nie byłam czuła, wymagałam. Mam dzis z tego powodu straszne wyrzuty sumienia,że byłam za mało czuła i ze w ogóle nie liczyłam sie z jego potrzebami. Chciałam by coś w życiu osiągnął. Brakowało mu ambicji. Mój były partner jest DDA, nie wspomniałam o tym, choć to ważne. Namawiałam go na terapie, po konsultacji z mama nie zgodził sie, ja zmuszałam go on sie zapierał. Robił wszystko co mu mama kazała. Zaniedbywał prace, by pilnować ojca jak był w cugu. Wiem na czym polega współuzależnienie i jakie cechy posiada DDA. Przeczytałam ostatnio książke robin Nordwood i myśle ze jestem kobietą kochającą za bardzo. Nie wiem dlaczego aż tak mnie boli to rozstanie skoro nigdy ani ja ani on prawdziwie nie kochaliśmy sie! Rozstaliśmy sie 2 m-ce temu. Chciałabym zadzwonić do niego i powiedzieć mu co o tym myśle, wiem jednak ze by mnie nie zrozumiał. Zastanawiam sie nad listem.
Bardzo proszę o opinie. DZiękuje za uwagę
Pozdrawiam.
A.
|